Katar i kurzajki na weekend.
B. u nas na weekend zostaje. Ma okrutny katar i wobec tego będę z nim spał w pokoju, bo O. by się na pewno nie wyspała. B. strasznie się denerwuje, gdy ma katar i często się budzi. Kupiłem mu Nasivin no i nie sprawdziłem w aptece i zamiast kropli dali mi roztwór do rozpylania. Nie jest to najprzyjemniejsze, gdy rozpyla prawie prosto do mózgu. Ale B. był dzielny i jakoś to zniósł. Przynajmniej prześpi kilka godzin bez kataru.
Dokuczają mu kurzajki na stopie. Ostatnio miał jedną, a teraz już dwie. Chyba czas, żeby je usunąć chirurgicznie, bo Brodacid jak widać nie działa za dobrze. Mam nadzieję, że nie pozarażamy się kurzajkami od B.
W niedzielę na grzyby.
też kiedyś mnie to dopadło. i w aptece można kupić takie patyczki ze srebrem i mi to pomogło bez interwencji chirurga.
A wiem – one na brązowo brudzą. Też to miał i chyba lepiej pomagało.