Paskudztwa z indyka
Dziś mnie podkusiło, żeby zrobić dziś zakupy w dyskoncie spożywczym PLUS. Między innymi kupiłem paczkowaną Żywiecką Extra i Podsuszaną. Obie miały napis „tradycyjna receptura”. A. w domu obejrzała i mówi – Ale te kiełbaski to z indyka! A my nie cierpimy indyka. Obie kiełbasy wyprodukowane przez Balcerzak i spółka (ale logo jakiejś firmy niby niemieckiej) miały na opakowaniu malutkimi literkami napisany skład: mięso z indyka 75%, mięso wieprzowe 19% i dalej jakieś E XXX i inne wypełniacze.
Szlag mnie trafił, bo ja tego nie mogę pojąć, że w ten sposób u nas się oszukuje ludzi. Zamiast napisać Żywiecka Extra Drobiowa, czy jakoś tak, to oni malutkimi literkami w składzie. Pojechałem do tego Plusa, żeby oddać, ale kierownika nie było, a że nie miałem rachunku, to mi ekspedientka pieniędzy nie chciała oddać. Fajne było, jak zapytana czy wie z czego są te kiełbasy stwierdziła – przypuszczam, że z wieprzowiny. Na to ja, że też przypuszczałem kupując. Pojadę oddać jutro.
I teraz ja już nie wiem – czy w Polsce już nie obowiązują żadne normy? Masło okazuje się mieszanką oleju i masła, margarynę pakują w złotka przypominające do złudzenia masło extra i piszą na tym „extra mazurskie”, żywiecka (tradycyjna receptura) okazuje się zrobiona z indyka, piwo żywiec miewa 1% alkoholu (a butelki i nalepki niemal identyczne, jak te z normalną zawartością). Brakuje tylko wódki bezalkoholowej. Dobija mnie szynka z indyka – znaczy co? Szynka to zawsze była tylna część ciała świni, a szynka z indyka, to z kuprów? Pasztetu wieprzowego już nie uświadczysz – wszystkie z indyka.


Gwarancja jakości
Spojrzałem na stronę Plusa, a tam znalazłem Gwarancja jakości i zdjęcie:

Dla tych co bywali w Niemczech taki znaczek nie jest nowością. Identycznie niemal wygląda przyznawany przez Stiftung Warentest. Jednak niemiecka organizacja ma długą tradycję i została utworzona w 1964 przez niemiecki Bundestag. A u nas? U nas jest to społeczny ruch zawodowy z dość miernymi tradycjami. Ot wystarczy spojrzeć na działalność oddziału krakowskiego. Najbardziej rozbawiły mnie uchwały zarządu i protokoły z zebrań.
Czy w Polsce jest jakikolwiek system kontroli jakości, czy obchodzenie prawa, oszukiwanie jest naszą cechą narodową?
Depresję można leczyć skoro byle indyk z aluminium potrafi Pana z równowagi wyprowadzić.
Ciekawa diagnoza
Rozbawił mnie ten komentarz
))))))))
A o nieuczciwości producentów żywności przekonałam się dawno.Czytaj etykiety bardzo uważnie , nie ma innego wyjścia .
Kurcze – z wiekiem będzie to coraz trudniejsze
Okularki
Ja na swoje mam już receptę
pozdrawiam
Oj – ja mam, ale minusy, a niedługo drugą parę do czytania …
A ja tylko do czytania