Aikido strzał w dziesiątkę
B. już ponad miesiąc chodzi na Aikido. Zdarzyło mu się, że nie chciał iść i już już prawie zrezygnował, ale na szczęście nie dałem mu odpuścić. Teraz chodzi z dużą przyjemnością. Sensei bardzo fajny, świetne podejście ma do dzieciaków, a te go uwielbiają. Nie ma kar, same nagrody
Za gorsze zachowanie, gadanie dostają w nagrodę 10-15 przysiadów lub pompek. Cieszą się zawsze dużym wzięciem i chętnie poddają się takim karom.
Tatusiowie włączani są do treningów przy okazji kręcenia pasami i ganiania dzieciaków, czy też ćwiczeń na refleks i szybkość. Bardzo się to dzieciakom podoba.
Cieszę się, że B. chodzi i dobrze mu idzie.