Ojciec i ojczym

Blog ojca siedmiolatka i ojczyma czternastolatki

25 listopada 2007

Zmienić księdza

PiwoPisałem o zmianie katechetki na księdza w klasie O.

Okazuje się, że dzieciom nie odpowiada ksiądz i przy pełnej akceptacji wychowawczyni i dyrekcji będą pisać petycję w sprawie odsunięcia księdza od nauczania religii. Powód - muszą uczyć się 10 przykazań, przykazań kościelnych, czytać biblię i w ogóle uczyć się religii. Przerażające. Najbardziej zaskakujące jest to, że nauczyciele są w tym przypadku bierni, a nawet wspomagają te dzieci w ich dążeniu do unikania nauki.

Ręce mi opadają. Postanowiliśmy z A., że nie będziemy chodzić na wywiadówki w szkole, bo nie mamy ochoty się denerwować, znowu coś powiemy i wpłynie to niekorzystnie na pozycję O. w klasie. Szkoły i głupich nauczycieli się nie zmieni. Proponowaliśmy O. zmianę gimnazjum, ale nie chce. Fakt - można trafić jeszcze gorzej.

Nauczycielka WF kazała O. przyjść wczoraj (sobota) do szkoły na zawody. Nie wiedziała o której godzinie - “chyba o 9:00″. O. obdzwoniła koleżanki, ale niewiele się dowiedziała. Inna wuefistka nic o zawodach nie umiała powiedzieć. O. poszła do szkoły na 9:00 i zastała wszystkie drzwi zamknięte.

Nauczyciele wymagają szacunku wobec siebie, a sami lekceważą uczniów. Jakie wartości oni im przekazują? Następnym razem O. odmówi przyjścia na jakiekolwiek zawody, bo po co ma się zrywać w sobotę i odbić od zamkniętych drzwi. Ale będzie afera.

Polonistka kazała przyjść na olimpiadę w piątek - poinformowała o tym w czwartek. Po co zostawać po lekcjach skoro nie dostało się czasu na przygotowanie się do olimpiady z j. polskiego? Podobna sytuacja była z geografią. Pytam - o co chodzi? Czy liczy się sztuka? Po co dziecku wodę z mózgu robić?

Nie podoba mi się polska szkoła. A moje zdanie o nauczycielach znacie, bo je kiedyś wyartykułowałem. I codziennie niemal się w tym utwierdzam.

A teraz z innej beczki - kupiłem kwas chlebowy i podpiwek. Smaki dzieciństwa. Pyszne. O dziwo - smakowały nawet A. i O.


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
20 listopada 2007

Dokopać i wyśmiać, bo ktoś coś robi

Łaciaty koń - srokaczMiało być o czymś innym, o rodzinie, ale ostatnie wydarzenia w sumie rodzinne zmotywowały mnie do wyrzucenia z siebie narastającej złości i chyba również żalu.  Kilka dni temu zaczęliśmy z A. pisać Poradnik dla miłośników koni, który w założeniu miał być poradnikiem złożonym z naszych własnych doświadczeń dla ludzi, którzy jeżdżą konno, ale nie dla profesjonalistów. Zgodnie z założeniami i żeby trafić do naszych odbiorców zamieściliśmy wpisy informacyjne na forach “końskich” z zaproszeniem do czytania i komentowania. Oczywiście pierwsze osoby, które dokonały wpisów na temat tego poradnika rzuciły się, jak sępy na żer i dawaj - wyśmiewać, że to wszyscy wiedzą, że tematy spłycone, że my niewyedukowani, że nie mamy doświadczenia (pomijam nasze ponad 20-letnie doświadczenie z końmi i jeździectwem na poziomie rekreacji i sportu). Przyznam, że się trochę zezłościłem i wyprułem kilku osobom od “zarozumiałych, przemądrzałych, niedowartościowanych teoretyków” i trochę mi ulżyło.

Widziałem, że A. zwątpiła w sens całego pisania (Ona pisze większość tekstów), ale na szczęście pojawili się po jakimś czasie ludzie, którzy pochwalili, dopytywali, w statystykach pojawiły się wejścia z Google poszukujących dokładnie tej wiedzy, którą my proponujemy. Wierzę, że jednak komentarze i krytyka merytoryczna przeważy w końcu, a zawistnicy będą korzystali mimo wszystko.

Mimo to pozostał jakiś żal i taka refleksja, że jednak jest w społeczeństwie chęć dokopania komuś, kto cokolwiek robi. Najlepiej nie robić nic, siedzieć i narzekać. Jak ktoś bardziej zaangażowany się pojawi, to go zdołować i wyśmiać. Strasznie przykre. A środowisko jeździeckie jest chyba w czołówce pod tym względem.


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
18 listopada 2007

Szkolne mundurki powracają oraz czego ludzie szukają w sieci

O mundurkach na tym blogu już było 2 razy. Najpierw pisałem o wprowadzeniu mundurków w ogóle,  jakiś czas później  odbyło się mierzenie mundurków. Od tego mierzenia minął już dobrze ponad miesiąc, a mundurków w szkole O. nadal nie ma. Jedyna informacja, jaką dyrektorka przekazała uczniom, to że będzie trzeba dopłacić 2 zł. Ot i Polska cała. Jest rozporządzenie, a przestrzeganie prawa zerowe. I to szkoła, która powinna wychowywać i uczyć dzieci i młodzież. Dzieci widząc takie podejście do prawa (i nieistotne czy ktoś się z tym prawem zgadza czy nie) same nie będą miały szacunku do prawa.

Treść poniżej muchomora jest trującym eksperymentem internetowym.

Trujący grzyb

Przy okazji chcę zrobić pewien eksperyment dotyczący bloga. Przeglądałem ostatnio listę najpopularniejszych haseł wpisywanych w OnetSzukaj. Ponieważ co jakiś czas ktoś tu się pojawia szukając hasła seks czternastolatki, to zakładam, że są to miłośnicy erotyki w wykonaniu nastolatek.

Wymienię więc to, co na tym blogu miejsca nie znajdzie: filmy erotyczne, strony erotyczne, zdjęcia erotyczne, ogloszenia towarzyskie czy też seks grupowy. Tego tu nie będzie.

Dla tych poszukujących innych spraw być może znajdą się tu aukcje internetowe (zresztą można do nich stąd dojść - Allegro i eBay mają swoje reklamy), wyszukiwarki (Google ma swoje okienko na blogu), teledyski (nie wiem, jak z prawami autorskimi) i może nawet systemy lotto.


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
16 listopada 2007

Wymierne i niewymierne - ciąg dalszy

Ponieważ zauważyłem, że pojawiło się na tej stronie kilka osób, które poszukiwały odpowiedzi, jaka liczba jest wymierna, to podam definicję liczby wymiernej:

Liczby wymierneliczby, które można zapisać w postaci ilorazu dwóch liczb całkowitych, gdzie druga jest różna od zera, czyli liczby które można przedstawić za pomocą ułamka zwykłego.

A tu definicja liczby niewymiernej:

Liczby niewymierneliczby rzeczywiste nie będące liczbami wymiernymi, czyli takie liczby rzeczywiste których nie można zapisać w postaci ilorazu dwóch liczb całkowitych.

Rozwinięcie dziesiętne liczby niewymiernej jest nieskończone i nieokresowe.

I kilka przykładów:

Innym przykładem liczby niewymiernej jest 0,123456789101112131415… (zapisy dziesiętne kolejnych liczb naturalnych).

  • Łatwo udowodnić niewymierność wielu logarytmów, np. log23 jest niewymierny:
    Dowód nie wprost. Załóżmy, że dla pewnych liczb całkowitych dodatnich m oraz n zachodzi \log_{2} 3=\frac{m}{n}. (m,n > 0, gdyż log23 > 0). Wówczas 2^{\frac{m}{n}} = 3. 2m = 3n. Równość ta jest jednak fałszywa - gdyż lewa strona jest parzysta, a prawa nieparzysta.
  • Podobnie log102 jest niewymierny.

Definicje i przykłady wziąłem żywcem z Wikipedii i wyglądają na prawdziwe ;-)


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
15 listopada 2007

Szkolno-młodzieżowy slang w domu

Oboje - O. i B. przynoszą ze szkoły do domu język dziecięco-młodzieżowo-szkolny. Drażnią mnie takie wyrazy, jak “polewka”, “jasne” (z jakąś taką dziwaczną intonacją, co chyba ma znaczyć - żartujesz?), “masakrycznie” czy “no i?”. Staram się nie zwracać za bardzo na nie uwagi, ale w taki dzień, jak dziś bardzo mnie drażnią.

Nie wiem, czy ingerować w ten slang, czy udawać, że się go nie zauważa licząc, że kiedyś wyrosną z tego. Nie chcę, żeby dzieci w domu rozmawiały ze sobą i z nami taką szkolną gwarą. Nie chcę za bardzo w to ingerować, ale jednak albo poprawiam albo udaję, że nie dosłyszałem i proszę o powtórzenie - reflektują się wtedy i wyrażają swoje myśli bardziej zrozumiałym językiem.

Nie chciałbym, żeby mówiły w ten sposób, drażni mnie to.


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
web stats stat24