Święta święta

Wielkimi krokami się Święta zbliżają. Zaczęliśmy wycieczki zakupowo-prezentowe. Dla dzieciaków już kupione wszystkie – chyba będą zadowolone. B. napisał list do Mikołaja, ale dostanie tylko jedną rzecz z listu i chyba już ostatecznie przestanie wierzyć w niego. Już wspominał o sprawdzeniu, czy to Mikołaj prezenty przynosi, czy to my je kupujemy. No cóż – dorasta. O. oczywiście doskonale wie, że to my kupujemy i miała kilka pomysłów.

Lampa stojąca

Dla siebie kupiliśmy lampę stojącą. Żadne niespodzianki, chcieliśmy kupić sobie coś takiego wspólnego. I fajnie. Ale od O. chyba jakąś niespodziankę dostanę, bo nie chcą mi powiedzieć, a tego co sam podsunąłem nigdzie nie było. Typowo polskie – przejrzałem sklepy internetowe lokalnych firm i znalazłem klips do laptopa przytrzymujący papiery. Wpina się toto z boku laptopa i kartkę papieru ma się przed oczami. O. poszła do sklepu, który jej wskazałem (komputerowy – miał w ofercie), to powiedzieli jej, że takie rzeczy to w papierniczym, a w papierniczym odesłali do komputerowego. Idiotyczne. Zupełnie nie zadali sobie trudu sprawdzenia we WŁASNEJ ofercie.Lampę kupiliśmy w BricoMarche – oczywiście jedyny egzemplarz, stała już złożona. Pan ekspedient rozłożył ją i myślałem, że zapakuje w oryginalne pudło, ale jakże się pomyliłem – owinął ją folią i powkładał w różowe worki. Stwierdził, że nie są w stanie przechowywać opakowań. Jak narzekałem, że ciężko się to niesie w takim stanie, to tylko na odchodnym usłyszałem, jak do kolegi puścił komentarz – „ja pierdzielę”. No to się wkurzyłem lekko, ale do kasy i do samochodu. W domu składam i zaskoczenie – nie ma jednej nakrętki – no to z powrotem do sklepu. Nakrętka się znalazła i podkładka nawet. Powiedział nawet „przepraszam”. W nosie mam jego przepraszam, jak muszę 2 razy jeździć, bo im się nie chce pakować porządnie i dokładnie. Ale świeci całkiem fajnie, choć brzęczy jak jest przyciemniona. Na szczęście druga część lampy – ta do czytania nie brzęczy.

B. niestety nie spędzi z nami Wigilii, ale będzie od piątku do niedzieli i potem w drugi dzień Świąt do czwartku. Trochę podziałamy razem, dzieci ubiorą choinkę, polepimy uszka, upieczemy pierniczki. Będzie fajna zabawa.