Lubię choinkę na Święta

Ubieranie choinkiWbrew temu, co pisze Polarny, że choinka nie ma dla Polarnego wielkiego znaczenia ja jednak lubię choinkę w domu i absolutnie nie zgadzam się na redukowanie jej do kawałka plastiku, który imituje drzewko. Lubię jej zapach, który powoli się budzi po przyniesieniu jej do domu, lubię jak ustrojona w kolorowe bombki i lampki stoi i świeci delikatnie w rogu pokoju wieczorem. I guzik mnie obchodzi skąd przyszła ta tradycja, czy to jest niemiecka, austriacka, protestancka czy katolicka. Taka była tradycja w moim domu i jest to moja tradycja.

Nie czuję komercjalizacji Świąt, bo jak ma się niewiele do wydania, to robi się to z serca, a nie z wyrachowania czy chęci pokazania swojej hojności. Oczywiście wszechobecne reklamy, masa różnych artykułów, tłumy w sklepach są i mnie denerwują, ale staram się przygotowywać Święta po swojemu. Kilka ulubionych wigilijnych potraw, ale bez umartwiania się. Nie cierpię karpia i go nie jem, mam to samo z kompotem z suszonych owoców, a za to uwielbiam kluski z makiem, barszcz z uszkami i kapustę z grzybami. Przy choince te potrawy inaczej smakują, a rodzinnie spędzone Święta nabierają ciepła.

Nie lubię spędów rodzinnych z ciotkami, kuzynami i wszystkimi ludźmi, których praktycznie nie znam i często nie mam ochoty poznać. Skoro ich nie lubię, to nie biorę w nich udziału. Wigilię spędzamy w gronie najbliższej rodziny. Szkoda tylko, że B. z nami nie będzie. W przyszłym roku muszę to wcześniej ustalić, żeby jednak przynajmniej co drugą spędzał z nami.

A dziś dzieci wybrały choinkę, B. ją doniósł do domu, a potem wspólnie ją ubrały. Dużo radości im to sprawiło, potem robili z A. pierniczki. Weekend przedświąteczny spędzamy w czwórkę i wszyscy się świetnie bawią. Święta w czwórkę dokończymy w drugi dzień Świąt, jak B. będzie u nas.

Jedyny moment nieco zgrzytliwy, to jak my z O. się wygłupiamy i łaskoczemy, a B. koniecznie musi w to wkroczyć choćby na chwilę. Pewnie jest trochę zazdrosny o mnie i też chce uczestniczyć, ale musi się powoli przyzwyczajać, że ma siostrę i ja mam prawo z nią się trochę powygłupiać i nie zagraża to jego pozycji. Myślę, że na to potrzeba jeszcze trochę czasu.