Ojciec i ojczym

Blog ojca siedmiolatka i ojczyma czternastolatki

12 czerwca 2008

Sędziowanie

Sędzia też człowiek  - się mówi, ale chciałoby się, żeby jego błędy nie wypaczały współzawodnictwa sportowego. Piszę to oczywiście pod wpływem ostatniej minuty meczu Polska-Austria na  Euro 2008, kiedy sędzia piłkarski podyktował rzut karny za przewinienie, które zwykle “puszczane” jest w trakcie gry i na pewno nie dyktuje się za to rzutu karnego. Ostatnia minuta meczu i przez jednego człowieka zaprzepaszczony zostaje wysiłek 11 ludzi, którzy walczyli, byli lepsi przez większą część 90-minutowego meczu, a tak naprawdę dostają karę nieadekwatną do przewinienia. Większość z Was pewnie to widziała. Moim zdaniem karny był niesprawiedliwy, sędzia może się pomylił, a może nie.  Wypaczony został wynik tego meczu. Dobre chociaż w tym, że spotkało to dorosłych ludzi, którzy niejeden raz zostali w ten czy inny sposób przez sędziów skrzywdzeni, oszukani.

Inna sytuacja, moim zdaniem dużo gorsza. Zawody jeździeckie, O. spada na parkurze i zostaje za upadek wyeliminowana. No cóż - decyzja sędziego, ale niezgodna z przepisami. Doczytałem przepisy i okazuje się, że upadek nie eliminuje zawodnika, ale było już za późno. Płacz i rozpacz. Przez nieznajomość przepisów przez sędziego skrzywdzono dziecko. Szkoda, bo sporo pracy w przygotowania włożyła, a jeden błąd człowieka przekreślił jej marzenia o skończeniu zawodów.

Sytuacja z dzisiaj. B. brał udział w mistrzostwach miasta w pływaniu klas II. Wygrał swoją serię kwalifikacyjną, ale nie dostał się do finału. Czemu? Bo miał za słaby czas. Ale nikt nie przedstawił jemu i jego kolegom zasad zawodów. Był szczęśliwy, że wygrał - był pierwszy, najlepszy. Ale do finału się nie dostał. Długo mi zajęło wyjaśnienie mu zasad tych zawodów. Gdyby płynął z lepszymi zawodnikami, to pewnie bardziej by się sprężył i czas miałby lepszy. I znowu dorośli skrzywdzili w pewien sposób dziecko. Nie wiem czy nie zabili w nim chęci walki. Dziecko myśli przecież inaczej niż dorosły - byłem najlepszy, więc powinienem brać udział w finale. Zresztą na wszystkich zawodach pływackich, które obserwowałem do finału wchodzili ci, którzy wygrali swoje serie kwalifikacyjne (bez względu na czas) i kilku z najlepszymi czasami (chyba dwóch).

Apeluję do sędziów wszelkich dyscyplin. Pamiętajcie, żeby po pierwsze swoje decyzje podejmować z duchem sportu i żeby wątpliwości działały na korzyść zawodnika, a do działaczy - organizujcie zawody i twórzcie przepisy w taki sposób, żeby dzieci nie zniechęcać do dalszej pracy i startów.


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
7 czerwca 2008

Euro 2008

Pewnie, że lubię piłkę. Najbardziej w wydaniu biernym, czyli piwko i TV. I tak będę uczestniczył w Euro 2008. Będę kibicował polskiej drużynie dopóki będzie w turnieju. Później się zobaczy. Śmieszy mnie ta gorączka przebierania się w barwy narodowe, wywieszanie flag i kupowanie gadżetów reprezentacji polski.

Ja pokibicuę po swojemu w zaciszu domowym i przy zimnym piwku. Nie czuję oznajmiania wszem i wobec, że jestem Polakiem i że kibicuję naszej drużynie. Wobec tego

Euro 2008

 

 


Ten wpis pochodzi z bloga Ojciec i ojczym.
|
web stats stat24