<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.2.3" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Ojciec i ojczym'</title>
	<link>http://www.ojczym.pl</link>
	<description>Blog ojca siedmiolatka i ojczyma czternastolatki</description>
	<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 09:55:37 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.2.3</generator>

	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Przyjaciele po rozwodzie od Przyjaciel Rozwodników</title>
		<link>http://www.ojczym.pl/2007/10/24/przyjaciele-po-rozwodzie/#comment-329</link>
		<dc:creator>Przyjaciel Rozwodników</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 10:28:50 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.ojczym.pl/2007/10/24/przyjaciele-po-rozwodzie/#comment-329</guid>
		<description>Marku piszesz o mijaniu się z prawdą Ojczyma, więc może napisz ile razy widziałeś się z nim po jego rozwodzie w ciągu tych 4 lat.
To powinno rozwiązać wszelkie wątpliwości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marku piszesz o mijaniu się z prawdą Ojczyma, więc może napisz ile razy widziałeś się z nim po jego rozwodzie w ciągu tych 4 lat.<br />
To powinno rozwiązać wszelkie wątpliwości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Przyjaciele po rozwodzie od ojczym</title>
		<link>http://www.ojczym.pl/2007/10/24/przyjaciele-po-rozwodzie/#comment-328</link>
		<dc:creator>ojczym</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 08:53:18 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.ojczym.pl/2007/10/24/przyjaciele-po-rozwodzie/#comment-328</guid>
		<description>Oczywiście, że są to moje subiektywne odczucia i ja wcale nie silę się tu na obiektywizm. Dużo bardziej przykro jest przeżywać to, o czym się pisze.

Kilka razy próbowałem pogadać w ciągu ostatnich 4 lat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, że są to moje subiektywne odczucia i ja wcale nie silę się tu na obiektywizm. Dużo bardziej przykro jest przeżywać to, o czym się pisze.</p>
<p>Kilka razy próbowałem pogadać w ciągu ostatnich 4 lat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Przyjaciele po rozwodzie od Marek</title>
		<link>http://www.ojczym.pl/2007/10/24/przyjaciele-po-rozwodzie/#comment-327</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 12:44:13 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.ojczym.pl/2007/10/24/przyjaciele-po-rozwodzie/#comment-327</guid>
		<description>Dopiero dziś odkryłem Twój blog i dość szybko dotarłem do wpisu "Przyjaciele po rozwodzie". Przykro się czyta takie wpisy, które miejscami mijają się z prawdą, które są subiektywną projekcją myśli i odczuć, a nie mają nic wspólnego z obiektywną prawdą opartą na uczciwej rozmowie. Zamieszczone komentarze ? Cóż są odzwierciedleniem Twojego opisu sytuacji, nie można mieć do nich zastrzeżeń, mimo to "harry122" zachował dystans i obiektywizm, ale chyba nie został zauważony... 

I tyle wystarczy komentarza tutaj. Gdybyś chciał pogadać zawsze wiesz jak mnie złapać.

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dopiero dziś odkryłem Twój blog i dość szybko dotarłem do wpisu &#8220;Przyjaciele po rozwodzie&#8221;. Przykro się czyta takie wpisy, które miejscami mijają się z prawdą, które są subiektywną projekcją myśli i odczuć, a nie mają nic wspólnego z obiektywną prawdą opartą na uczciwej rozmowie. Zamieszczone komentarze ? Cóż są odzwierciedleniem Twojego opisu sytuacji, nie można mieć do nich zastrzeżeń, mimo to &#8220;harry122&#8243; zachował dystans i obiektywizm, ale chyba nie został zauważony&#8230; </p>
<p>I tyle wystarczy komentarza tutaj. Gdybyś chciał pogadać zawsze wiesz jak mnie złapać.</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu W co się bawimy, czyli subiektywny ranking gier i zabaw siedmiolatka cz. 1. od klandia</title>
		<link>http://www.ojczym.pl/2007/08/21/w-co-sie-bawimy-czyli-subiektywny-ranking-gier-i-zabaw-siedmiolatka-cz-1/#comment-319</link>
		<dc:creator>klandia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2009 17:47:10 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.ojczym.pl/2007/08/21/w-co-sie-bawimy-czyli-subiektywny-ranking-gier-i-zabaw-siedmiolatka-cz-1/#comment-319</guid>
		<description>opiekuję się 7letnim Arturem i potrzebuję pomysłów na zabawy. niestety nigdy nie miałam do czynienia z chłopcami w jego wieku, ani też młodszego rodzeństwa, więc w sumie nie za bardzo wiem czym mam go zająć. były już "grane" żołnierzyki, karty, bierki i inne gry, rower, hula-hop. momentami nie wiem co mam robić. rodzice zgadzają się na oglądanie bajek przez 40 min., więc wyłączenie telewizora w trakcie oglądania bajki jest koszmarne i najczęściej kończy się płaczem. nie wiem co mam robić, by zainteresować chłopca..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>opiekuję się 7letnim Arturem i potrzebuję pomysłów na zabawy. niestety nigdy nie miałam do czynienia z chłopcami w jego wieku, ani też młodszego rodzeństwa, więc w sumie nie za bardzo wiem czym mam go zająć. były już &#8220;grane&#8221; żołnierzyki, karty, bierki i inne gry, rower, hula-hop. momentami nie wiem co mam robić. rodzice zgadzają się na oglądanie bajek przez 40 min., więc wyłączenie telewizora w trakcie oglądania bajki jest koszmarne i najczęściej kończy się płaczem. nie wiem co mam robić, by zainteresować chłopca..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Narzędzia ojczyma od art</title>
		<link>http://www.ojczym.pl/2007/07/30/narzedzia-ojczyma/#comment-318</link>
		<dc:creator>art</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 23:01:01 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.ojczym.pl/2007/07/30/narzedzia-ojczyma/#comment-318</guid>
		<description>A jak funkcjonować w trochę innej rzeczywistości, mianowicie z kobietą i 5-letnim chłopcem, z którymi żyję od blisko 2 lat. Chłopiec nie poznał nigdy swojego biologicznego ojca. Facet ich zostawił. Mały przekaz ma taki od swojej mamy, że byli niekochani i zostali porzuceni. Tłumaczy mu kim jest tata podając za przykład moją osobę. Pytany o to czy chce żebym był jego tatą twierdzi że tak. Mimo wszystko rozmowy te odbywają się poza mną a Mały jednak pyta matkę wówczas o ojca, jaki był, jak się nazywa, co robi, czy ma jakieś jego zdjęcie... Ciężki temat, są jakieś metody postępowania w takich przypadkach, kiedy dziecko ma tylko świadomość istnienia "jakiegoś taty", który tak naprawdę nigdy tatą nie był?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A jak funkcjonować w trochę innej rzeczywistości, mianowicie z kobietą i 5-letnim chłopcem, z którymi żyję od blisko 2 lat. Chłopiec nie poznał nigdy swojego biologicznego ojca. Facet ich zostawił. Mały przekaz ma taki od swojej mamy, że byli niekochani i zostali porzuceni. Tłumaczy mu kim jest tata podając za przykład moją osobę. Pytany o to czy chce żebym był jego tatą twierdzi że tak. Mimo wszystko rozmowy te odbywają się poza mną a Mały jednak pyta matkę wówczas o ojca, jaki był, jak się nazywa, co robi, czy ma jakieś jego zdjęcie&#8230; Ciężki temat, są jakieś metody postępowania w takich przypadkach, kiedy dziecko ma tylko świadomość istnienia &#8220;jakiegoś taty&#8221;, który tak naprawdę nigdy tatą nie był?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
